Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
hippocampus1987
To pierś innej osoby nas osłania, tylko wtedy, kiedy ktoś jest za nami, za  naszymi plecami, czujemy, że naprawdę mamy w kimś oparcie, poplecznika, jak mawiano kiedyś, tak jak i w angielskim, "to back" kogoś, kogo nawet nie widzimy, a kto osłania nasze plecy swoją  piersią, która niemal nas muska i w końcu zawsze nas muska, czasem zaś ów ktoś kładzie nam na ramieniu swą dłoń, uspokajając  nas jej dotykiem i podtrzymując. Śpi tak albo uważa, że tak śpi większość małżeństw i większość związków, oboje na dobranoc  przekręcają się na ten sam bok, tak że jedno odwrócone jest plecami do drugiego przez całą noc i w pełni przekonane, że jest osłaniane przez niego lub przez nią, przez tego drugiego, a gdy w środku nocy  zbudzi się z koszmarnego snu lub nie może zasnąć spokojnie, gdy  gorączka go trawi lub wydaje mu się, że jest samotny i opuszczony w  ciemnościach, wystarczy tylko się odwrócić i wtedy ujrzeć, tuż obok,  twarz osoby, która osłania, która pozwoli obcałować wszystko, co w  twarzy jest całowalne (nos, oczy i usta; podbródek, czoło i policzki,  to cała twarz) albo, na wpół śpiąca, położy dłoń na ramieniu, żeby  uspokoić lub podtrzymać, a może chwycić się nawet kurczowo.
— Javier Marías "Serce tak białe"; przeł. C.M. Casas
Reposted bymizuumi mizuumi

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl