Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
hippocampus1987

Bogu — lub zręczności dawnych wytwórców papieru — niech będą dzięki za zaistnienie na naszej ziemi welinu. Podobnie jak ta ziemia, na której go umieściłem (aczkol­wiek jego kontakty z terra firma należą do rzadkości, po­nieważ zazwyczaj występuje na półkach, drewnianych lub innych, zakurzonych lub utrzymywanych w idealnym sta­nie, w skrzynkach na listy, szufladach, starych kufrach, najsekretniejszych kieszeniach kochanków, w sklepach, se­gregatorach, na strychach, w piwnicach, muzeach, szafach pancernych, skarbcach, kancelariach prawniczych, na ścia­nach gabinetów lekarskich, w letnich nadmorskich domkach waszych ulubionych praciotek, w rekwizytorniach, bajkach, na konferencjach na szczycie, w knajpach i zajaz­dach, które żerują na naiwnych turystach)... podobnie za­tem jak ta ziemia, powtarzam na wypadek, gdybyście stra­cili wątek, ten szlachetny materiał trwa... jeśli nie wiecz­nie, to przynajmniej dopóty, dopóki człowiek świadomie go nie unicestwi, gniotąc go, rwąc lub tnąc, za pomocą kuchennych nożyc lub silnych zębów, na podpałkę lub w wychodku. Wiadomo przecież, że człowiek czerpie tyle samo przyjemności z niszczenia ziemi, która go nosi póki życia, ile tego materiału (mam tu na myśli papier), na którym mógłby przetrwać wieki, gdy ta sama ziemia znajdzie się nad jego głową, zamiast pod stopami, oraz że pełna lista niszczycielskich strategii zajęłaby więcej stron niż mój przydział... Do diabła zatem z tą listą, wróćmy do mojej opowieści. Jak już próbowałem powiedzieć, przedstawia ona historię pewnego kawałka welinu: pokazuje zarówno jego własne dzieje, jak i tego, co na nim spisano.

— Salman Rushdie „Yorick” [w:] tegoż, „Wschód, Zachód”; przeł. M. Gromkowa

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl